Litres Baner

Minimalizm. Krótki przewodnik po minimalizmieТекст

Автор:Natalia Coleman
Отметить прочитанной
Как читать книгу после покупки
Шрифт:Меньше АаБольше Аа
Natalia Coleman
Minimalizm
Krótki przewodnik po minimalizmie
Wydawnictwo Psychoskok
Konin 2019

Natalia Coleman

„Minimalizm. Krótki przewodnik po minimalizmie”


Copyright © by Natalia Coleman, 2019

Copyright © by Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o. 2019


Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie

może być reprodukowana, powielana i udostępniana w

jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody wydawcy.

Redaktor prowadząca: Renata Grześkowiak


Korekta: Ewa Ambroch, Emilia Ceglarek

Projekt okładki: Adam Brychcy

Skład epub, mobi i pdf: Kamil Skitek


ISBN: 978-83-8119-489-1


Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o.

ul. Spółdzielców 3, pok. 325, 62-510 Konin

tel. (63) 242 02 02, kom. 695-943-706

http://www.psychoskok.pl/

http://wydawnictwo.psychoskok.pl/

e-mail:wydawnictwo@psychoskok.pl

Wstęp

Życie to Ty: Twoje wybory, działania, myślenie i reakcje, wartości, którymi się kierujesz. Pamiętam, jak pytałam się kiedyś ojca, dlaczego ludzie mają tak skomplikowane życie. Wtedy on ze stoickim spokojem odpowiadał:

– Ludzie mają tak skomplikowane życie, jak mają skomplikowane osobowości.

Miał tu na myśli fakt, że my sami sobie je komplikujemy. Życie samo w sobie jest proste, a podejście minimalistyczne ma nam jeszcze w tym uproszczeniu pomóc.

Niedawno usiadłam z przyjaciółką na tarasie i zamówiłyśmy po lampce białego wina, po czym ona stwierdziła coś, co ja wiem już od dawna: Jak łatwo jest sobie wykreować życie – wystarczy znaleźć się we właściwym miejscu z właściwą osobą. Dodałabym jeszcze od siebie, że we właściwym czasie. Ale to, co wydaje się oczywiste dla jednych, nie jest wcale oczywistym dla drugich.

Podobnie z tzw. osiągnięciami w życiu: co dla jednych jest osiągnięciem, dla innych nie jest. W ostatni weekend spotkałam się z bardzo dobrą znajomą i zaczęłyśmy się dzielić tym, co się u nas wydarzyło w ostatnim tygodniu. Coś, co było dla mnie wielkim osiągnięciem, było dla niej jednym z wielu doświadczeń. Jeszcze tego ranka przebiegła dziesięć kilometrów i nie ociekała potem, nie była zmęczona, wręcz przeciwnie – oznajmiła mi, że dobiła targu i kupiła sobie mieszkanie. A co było moim osiągnięciem???

– Wiesz, ostatnio usiadłam i napisałam trzydzieści stron podczas drzemki mojej córki.

Ona była pod wrażeniem moim, ja byłam pod wrażeniem jej, zresztą dalej jestem.

Ale do rzeczy…

Czym jest minimalizm?

1. Minimalizm jest NARZĘDZIEM, które ułatwia nam funkcjonowanie w dzisiejszym zabieganym świecie.

2. To STYL ŻYCIA, który skupia się na rzeczach istotnych dla danej jednostki i odrzuca wszystko, co zbędne.

3. To swego rodzaju UCIECZKA od zewnętrznego świata i rzeczy zbędnych, które tylko rozpraszają nasze skupienie.

4. To SPOSÓB na przystopowanie galopującego konsumpcjonizmu.

5. To ROZWIĄZANIE na tzw. nadmiar wszystkiego, wewnętrzną pustkę i brak poczucia sensu w życiu.

6. To KONCENTRACJA na tym, co ważne, wartościowe, rozwijające, konstruktywne, sensowne.

7. To DROGOWSKAZ w zagubieniu.

8. To PRZYSTANEK w zabieganiu.

9. To DORADCA FINANSOWY w zadłużeniu i ciągłym kupowaniu.

10. To sposób na odnalezienie WEWNĘTRZNEGO SPOKOJU poprzez upraszczanie sobie życia.

Ponadto minimalizm jest jak koc, który ogrzeje każdego niezależnie od rozmiaru, czyli charakteryzuje się UNIWERSALNOŚCIĄ, wpasowując się w życie każdego. Ma kilka zasad, najważniejsza to: UPRASZCZAĆ sobie życie, bez zbędnego dobytku (o który trzeba ciągle się martwić i dbać), bez tzw. rozpraszaczy, bałaganu i marnotrawstwa (w tym także jedzenia). To zrównoważone, WOLNE, bliższe NATURZE i zbalansowane życie.

O czym należy codziennie pamiętać?

1. Cokolwiek przeżywamy w życiu, jest tymczasowe. Wszystko w życiu ma swój czas i nic nie trwa wiecznie. Jest czas narodzin i czas śmierci, zdrowia i choroby, a także, to do rodziców: wasze słodkie maleństwa kiedyś podrosną, co więcej też się zestarzeją, jak będą miały to szczęście ;-)

2. Życie zaczyna się od środka i to trzeba sobie uzmysłowić na samym początku. Świat kręci się wokół, ale wszystko ma swój początek in nie out, dlatego warto być człowiekiem wewnątrzsterowalnym, w przeciwnym razie popłynie się z zewnętrznym prądem, a to droga donikąd.

3. Życie to zbiór różnych momentów, nauczmy się więc je kreować, a nie na nie czekać.

4. Życie to także sztuka podejmowania decyzji. Nie ma złych decyzji, za każdą kryje się tylko jakaś konsekwencja i tego też trzeba być świadomym.

5. Życie składa się z różnych etapów i na każdym z nich co innego będzie dla nas ważne.

6. Pieniądze są ważne, ale nie najważniejsze. Najważniejszy jest CZAS. Różnica między jednym a drugim polega na tym, że pieniędzy można nazbierać na zapas, a czasu się nie da.

7. Rzeczy materialne są ograniczone. W danym czasie jesteś w stanie używać tylko jednej rzeczy (spać w jednym łóżku, mieszkać w jednym domu, nawet jeśli przed nim parkujesz siedem różnych aut, to i tak jesteś w stanie prowadzić tylko jedno w danym momencie).

8. Rzeczy nagromadzonych nie weźmiesz ze sobą do grobu.

9. W życiu liczy się ruch, nawet pieniądze to specyficzna energia, która musi być w ruchu (pomimo zdolności kumulacji).

10. Niczego nie można zatrzymać na zawsze, jak powietrza, które wpuszczasz i wypuszczasz.

Od kiedy stałam się minimalistką?

Po pierwsze – stałam się matką i z osoby, która potrafiła spędzać godziny z samą sobą i ze swoimi małymi przyjemnościami, stałam się osobą, która ma dwie godziny dla siebie, kiedy dziecko śpi (np. teraz). Po drugie – przeprowadziliśmy się z partnerem do wygodniejszego mieszkania w samym centrum Dublina i za każdym razem, kiedy wychodzę na spacer, mijam krawaciarzy, którzy dokądś się spieszą, a ich doba jest zawsze za krótka. Wyszłam za mąż, ale to akurat nie zmieniło nic, oprócz tego, że czuję się bezpieczniejsza każdego dnia.

Okres macierzyństwa był przełomowy. Spodziewając się dziecka, myślisz, że potrzebujesz wszystkiego, a czas pokazuje, że:

● kołyska jest największym zbytkiem, bowiem dziecko śpi ze mną i nie przespało ani jednej nocy w niej, ani w łóżeczku

● pompka elektryczna na dwa fronty – jeszcze większy zbytek – przecież nie kupisz używanej, a fe!, a w gruncie rzeczy użyłam jej raz i PODZIĘKOWAŁAM, bowiem czułam się jak mleczarnia, a nie matka karmiąca, odebrało mi to całą przyjemność karmienia piersią

● ubrania – na początku coś tam potrzebujesz, ale musisz wziąć pod uwagę, że dziecko szybko rośnie, poznasz inne mamy, które z przyjemnością pozbędą się worów rzeczy; rzeczy często się pierze i im mniej masz, tym lepiej ogarniasz.

I tak, z czasem, odkryłam filozofię minimalizmu, z którą się całkowicie utożsamiam, a im więcej czytam książek o minimalizmie, tym jest on mi bliższy. To proces, który trwa – sama nie wiem, czy od kiedy zaszłam w ciążę, czy od kiedy stałam się mamą, czy od kiedy zaczęłam czytać książki i blogi innych minimalistów, czy po prostu zawsze nią byłam.

Kiedy stajemy się/jesteśmy minimalistami?

Dochodzimy do punktu, kiedy możemy siebie definiować jako minimalistów. Leo Babauta ma sześcioro dzieci, dom, samochód, a definiuje siebie jako minimalistę, ja lubię jeść w restauracjach, nie jestem jeszcze weganką i też definiuję siebie jako minimalistkę. Inni twierdzą, że ilość posiadanych przez Ciebie przedmiotów (do stu) definiuje, czy jesteś, czy nie jesteś minimalistą.

Ostatnio znalazłam też listę rzeczy, których z przyjemnością pozbywają się minimaliści (blog Tomasza Bełzy Szczęśliwy minimalista), a na niej:


1. TV: nie mam, nie posiadam i nie odczuwam takiej potrzeby.

2. Modne ubrania: nigdy nie miałam też takiej potrzeby. Ubrania pełnią dla mnie funkcję użytkową, mają być wygodne. Mój mąż zresztą się ze mnie śmieje, że ubieram się beggar style, czyli w stylu żebrackim, a sam taki styl praktykuje.

3. Najnowsza elektronika: nad sprzętem elektronicznym czuwa mój mąż i ponieważ wie, ile chemii i wody zużywa się do każdego najnowszego modelu, zużywamy stare, jak długo się da.

4. Książki: jako rasowy filozof z nimi akurat mam problem.

5. Cudowne kosmetyki: w tym aspekcie również pomógł mi mój mąż i jego tzw. niczego nieużywanie. Nie twierdzę, że niczego nie używam, bo nadal mam półkę w łazience i nadal używam pasty do zębów zamiast oleju kokosowego.

6. Zabawki: te akurat są moją zmorą, bo nadal walają się po podłodze, ale z dwulatką chyba nie da się inaczej.

7. Ozdoby: te też mam, ale mało. Życie rodzinne ma swoją cykliczność, są w nim pewne święta i ich ozdoby, typu: Boże Narodzenie, Wielkanoc, Halloween.

8. Wyposażenie kuchni: nie mam ekspresu do kawy, ale gdybym miała, to bym go używała, ale fakt – kubków, talerzy i miseczek mam po sześć i uważam, że to wystarczy dla trzyosobowej rodziny.

9. Samochód: nie miałabym nic przeciwko temu, żeby wozić sobie dupkę, ale jej nie wożę ;-)

10. Duży dom: coraz bardziej dociera do mnie idea: ogarnij najpierw małe rzeczy, a potem bierz się za duże. Mieszkamy w siedemdziesięciometrowym apartamencie i to wystarczy, nie muszę mieć piętrowego domu ze strychem i kominkiem, chociaż nie ukrywam – jeszcze niedawno marzył mi się taki.

 

Jakie korzyści płyną z bycia minimalistą?

Właściwie to do końca nie wiem, czy stałam się minimalistką ostatnimi czasy, czy zawsze nią byłam, tylko teraz dopiero potrafię się nią nazwać;-) Zawsze wierzyłam, że we frommowskiej dyskusji „mieć czy być”, BYĆ ma większe dla mnie znaczenie, ale dochodzę do wniosku, że jest tak dlatego, że nic nie posiadam. Przecież bardzo łatwo jest być minimalistą bez niczego. Czy gdybym była milionerką, dalej byłabym minimalistką?

Ponadto minimalizm nie jest też dla każdego i śmiem nawet twierdzić, że jest to bardziej filozofia dla ludzi dojrzałych, trzydzieści plus. Gdyby ktoś mnie poprosił o wyhamowanie pędu życia i aspiracji w wieku dwudziestu lat, wyśmiałabym go. Łatwiej jest mi przystosować się do łatki slow life, zbliżając się do czterdziestki niż piętnaście lat temu.

Minimalizm jest swego rodzaju narzędziem, remedium na dzisiejszą ponadprogramową konsumpcję, ale nikt nie mówi: wyrzeknij się wszystkiego, a będziesz szczęśliwym człowiekiem. Jest narzędziem, by uczynić nasze życie prostszym i nadać mu właściwy kierunek.


Korzyści płynące z bycia minimalistą:

1. Dzięki podejściu do życia w prostocie i wdzięczności stajemy się szczęśliwsi.

2. Żyjemy „tu i teraz”.

3. Odzyskujemy czas.

4. Odżywają nasze pasje.

5. Odkrywamy swoje misje.

6. Doświadczamy swego rodzaju wolności.

7. Nasze życie staje się bardziej kreatywne.

8. Skupiamy się na zdrowiu i dobrych nawykach.

9. Rozwijamy się.

10. Uczestniczymy w życiu innych.

11. Pozbywamy się przedmiotów.

12. Odkrywamy sens życia.


To także mniej:

● stresu

● wydatków

● długów

● sprzątania i szukania rzeczy

● wyborów (przez co działamy szybciej).


To więcej:

● czasu dla siebie i bliskich

● miejsca dla pracy twórczej

● spokoju

● świadomego życia „tu i teraz” i celebrowania chwil.

Бесплатный фрагмент закончился. Хотите читать дальше?
Купите 3 книги одновременно и выберите четвёртую в подарок!

Чтобы воспользоваться акцией, добавьте нужные книги в корзину. Сделать это можно на странице каждой книги, либо в общем списке:

  1. Нажмите на многоточие
    рядом с книгой
  2. Выберите пункт
    «Добавить в корзину»